Chłodnik buraczkowy

By Czerwiec 16, 2014 Styczeń 21st, 2018 kuchnia polska, Zupy
Rajskie Jabłka Dom Gościnny na Dolnym Śląsku

Mam kolejny dowód na to, że pieczone buraki są lepsze od gotowanych. Chłodnik buraczkowy wychodzi z nich taki, że oczy człowiek ze zdumienia przeciera, to raz. A dwa – tak mocno buraczkowego w smaku chłodnika jeszcze nie jadłam, choć buraków nie ma w nim wcale tak dużo. Warto go potrzymać w lodówce przed podaniem przez noc, albo i przez całą dobę, bo buraczki przez ten czas będą dodawać zupie koloru i smaku. Najlepsza i tak była resztka, którą zjadłam po dwóch dniach. Czemu, ach czemu zrobiłam go tak mało?

Acha, jogurt koniecznie gęsty, grecki. Tu przepis, >jak go zrobić w domu<.

chlodnik-z-buraczkow

Chłodnik buraczkowy
bardzo esencjonalny

6-8 porcji

  • 350 g buraczków (dwa nieduże)
  • 3 szklanki dobrego bulionu z kurczaka
  • 2 piersi z kurczaka, bez skóry
  • 1 litr greckiego jogurtu
  • 1 ząbek czosnku, posiekany i roztarty z solą
  • ½ szklanki koperku, posiekanego + trochę do dekoracji
  • 2-3 jajka, ugotowane na twardo
  • sól morska i pieprz, do smaku
  • opcjonalnie: 1 szklanka młodych liści z buraków lub boćwiny, pokrojonych w paski

Buraczki umyj, posól i popieprz lekko, skrop olejem, zawiń w folię aluminiowa i upiecz do miękkości, 1-1½ godziny w 180ºC. Po ostygnięciu obierz ze skórki i zetrzyj na tarce o grubych oczkach.

Bulion zagotuj, włóż do niego piersi z kurczaka. Gotuj, na bardzo małym ogniu, 15 minut, pod przykryciem, następnie odstaw do ostygnięcia. Schłodzone piersi wyjmij z bulionu i poszarp na mniejsze kawałki. Bulion przecedź.

Lekko ciepły bulion wymieszaj z jogurtem, startymi buraczkami, roztartym z odrobiną soli ząbkiem czosnku oraz koperkiem. Posól do smaku i odstaw do lodówki przynajmniej na 2-3 godziny, a najlepiej na noc. Przed podaniem dobrze wymieszaj, dodaj liście  i jeśli będzie trzeba, dopraw dodatkowo solą i pieprzem.

Chłodnik podawaj z porcją mięsa z kurczaka, połówką jajka, posypany dodatkowo koperkiem.

bocwina-do-chlodnika

Dlaczego piszę, że liście buraczane można dać lub nie? Zwykle szły do chłodnika obowiązkowo, na dodatek sparzone. Ostatnio – po prostu o nich zapomniałam… Chłodnik się przegryzał, a nietknięte liście leżały sobie w osobnym pojemniku w lodówce. Pierwszą porcję zjedliśmy bez nich i niczego nam w chłodniku nie brakowało. Gdy sobie o nich przypomniałam, wmieszałam w zupę surowe liście, pokrojone w cienkie paski. I też było dobrze.

chlodnik-buraczkowy

Save

Save

10 komentarzy

Leave a Reply

© 2018 Magazyn Kuchenny