Indyjskie ziemniaki

By Listopad 3, 2011Azjatyckie, jarskie, Potrawy

Ciekawa sprawa, że największą ochotę na potrawy rodem z Indii, kraju jakby nie było ze zdecydowaną przewagą ciepłego klimatu, zaczynam mieć dopiero, gdy na zewnątrz robi się chłodniej. Na samą myśl o ciężkim od przypraw curry z jagnięciną, robi mi się teraz ciepło i błogo. Na ugotowanie porządnego indyjskiego curry trzeba jednak poświęcić trochę czasu, natomiast indyjskie ziemniaki przygotowuje się stosunkowo szybko, szczególnie że ziemniaki można wczesniej podgotować. Dzięki sporej ilości aromatycznych przypraw (od razu się przyznaję – dodałam kilka i zwiększyłam ich ilość  w stosunku do oryginalnego przepisu), smakiem nie ustępują bardziej wyrafinowanym potrawom. Nie będę nikogo namawiać, żeby zużył tyle chili, ile sugeruję w przepisie, ba, można je w ogóle opuścić. Ale nie żałujcie imbiru i innych przypraw, bo to one zmieniają zwykłe odsmażane ziemniaki w egzotyczny i smaczny obiad.

MK indyjskie ziemniaki

Smażone indyjskie ziemniaki z jajkiem sadzonym

2 porcje

  • 450 g ziemniaków (4 średnie), nieobranych
  • 2 łyżki klarowanego masła (ghee)
  • 1/2 łyżeczki ziaren czarnej gorczycy
  • 1 ząbek czosnku, drobno posiekany
  • 2 łyżeczki imbiru, startego na pastę
  • 1 łyżeczka kolendry w proszku
  • 1 łyżeczka kminu w proszku
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 2 łyżki zielonej cebulki, pokrojonej w plasterki
  • opcjonalnie: 1 mała zielona papryczka chili, pokrojona w plasterki
  • opcjonalnie: 1/4 łyżeczki kaszmirskiego chili w proszku
  • sól do smaku

dodatki:

  • 2 sadzone jajka
  • świeża kolendra, posiekana
  • gęsty naturalny jogurt
  • indyjski chleb – naan albo roti

Ziemniaki ugotuj  na pół twardo w lekko osolonej wodzie. Po ugotowaniu odcedź, przestudź, obierz ze skórki i pokrój w grubą kostkę.

Na patelni,  na małym ogniu, rozpuść 1 łyżkę ghee. Dodaj ziarna gorczycy i smaż, aż zaczną strzelać. Dorzuć posiekany czosnek, starty imbir, kolendrę, kmin oraz kurkumę, i przesmaż je przez około 30 sekund, mieszając, żeby utworzyły pastę. Dodaj drugą łyżkę masła, a gdy się rozpuści, dorzuć ziemniaki, wymieszaj dobrze w przyprawach i smaż przez kilka minut, aż się zezłocą. Na koniec dodaj zieloną cebulkę i, jeśli chcesz – zieloną ostrą papryczkę i/lub kaszmirskie chili. Jeśli trzeba, dosól do smaku i posmaż jeszcze przez minutę.

Podawaj z sadzonym jajkiem (do tej potrawy pasuje mi jajko usmażone na dużym ogniu, żeby spód zrobił się mocno chrupiący, ale żółtko pozostało płynne), posypane świeżą kolendrą, z naturalnym jogurtem i indyjskim chlebem.

Zmodyfikowany przepis Billa Grangera z delicious/Australia, sierpień 2011

 

10 komentarzy

  • Panna Malwinna napisał(a):

    Uwielbiam taką ilość przypraw w potrawach;)

  • majka napisał(a):

    Bee, ja sie wpraszam dzis do Ciebie na obiad 🙂 I nie chce slyszec zadnych wymowek :))

    Za kumin dalabym sie porkoic, moglabym go uzywac do wszystkiego:) Juz wyobrazam sobie jak pyszne i aromatyczne musza byc te ziemniaki.

    Usciski.

  • Bee napisał(a):

    Panno Malwinno – przybijam piątkę 🙂

    Majka – wpadaj kiedy chcesz 🙂 Dzisiaj na obiad był, co prawda, kurczak, ale składniki na takie ziemniaki mam zawsze w kuchni.

  • Maggie napisał(a):

    A wiesz, ze i mnie nachodzi na hinduska kuchnie, gdy za oknem chlodno i szaro? Moze to dlatego, ze wszystkie te aromatyczne przyprawy dzialaja na mnie rozgrzewajaco…
    Twoja propozycja zdecydowanie w moim stylu, zapisuje do wykorzystania 🙂

  • Fuchsia napisał(a):

    Ja uwielbiam duże ilości przypraw, bo tak jak napisałaś – potrafią zmienić zwykłe ziemniaki w niezwykłą potrawę 🙂 Zapisuję do wypróbowania w jakiś chłodny, ponury dzień.

  • vanilla napisał(a):

    ja na tego typu potrawy mam ochote okragly rok, tymbardziej dodaje do must do 🙂 Pozdrawiam 😉

  • Anonymous napisał(a):

    A ja tak z glupia franc zapytam…

    Co to jest zielona cebulka?

  • Hania-Kasia napisał(a):

    Bardzo lubię takie proste, indyjskie dania. 2 dni temu zrobiłam podobne, tylko bez kurkumy – następnym razem ją dodam, aby danie miało taki ładny kolor jak u Ciebie. Ziemniaków nie podgotowuję – duszę je z przyprawami i niewielką ilością wody pod przykryciem. Lubię też dodać do ziemniaków ciecierzycę lub soczewicę uprzednio ugotowaną.

  • Bee napisał(a):

    Anonimowy – zielona cebulka to po prostu bardzo młoda cebula, której bulwy jeszcze się nie uformowały, przypomina więc wyglądem miniaturowe pory:
    http://gotowanie.onet.pl/_i/artykuly/2010/zielcebulka_d.jpg
    Bardzo popularna w azjatyckiej kuchni. Dodawana po potraw na surowo, posiekana lub w pokrojona w plasterki, smażona lub grillowana (wtedy robi się bardzo słodka – pycha!). Sprzedawana w pęczkach, razem ze szczypiorem.
    Do tych ziemniaków użyłam tylko białej i jasnozielonej części cebulki, bez szczypioru.

    Hana-Kasia – tak, kurkuma dodaje pięknego koloru 🙂 tylko trzeba uważać, żeby jej nie spalić przy smażeniu (stąd mały ogień w przepisie). Podoba mi się dodatek ciecierzycy.

  • Bee napisał(a):

    Oczywiście Hania, nie Hana, muszę dokładniej czytać co piszę, przed wysłaniem komentarzy.

Zostaw komentarz