Efektowny przekładaniec z czereśniowej galaretki, w tym wypadku zrobionej od podstaw ze świeżych owoców, oraz jogurtowego kremu dosmaczonego miodem. Jedno jest pewne – następnym razem deser jogurtowo-czereśniowy robię w podwójnej ilości, bo ta poszła w niebyt błyskawicznie. Warto się pokusić o podanie do niego sałatki z macerowanych w kirschu czereśni – żeby jeszcze wzmocnić czereśniowy smak, i żeby było co pochrupać, oczywiście.
Deser jogurtowo-czereśniowy
4 porcje po 125 ml
galaretka czereśniowa:
- ½ kg czereśni, bez pestek, z grubsza posiekanych
- 1 szklanka (250 ml) wody
- ¼ szklanki (55 g) cukru
- 1 łyżka soku cytrynowego
- 1½ łyżeczki żelatyny + 2 łyżeczki wody
krem jogurtowy:
- ½ szklanki kremówki
- ½ szklanki jogurtu greckiego
- 1 łyżka miodu
- 1 łyżeczka żelatyny + 1½ łyżka wody
Czereśnie zasyp cukrem, zalej wodą, dodaj sok cytrynowy i zagotuj. Gotuj kilka minut, aż owoce zmiękną. Odstaw do wystudzenia i przecedź przez sitko wyłożone gazą. Powinna wyjść szklanka soku. Dodaj do niego żelatynę namoczoną w wodzie, wymieszaj, do rozpuszczenia żelatyny (podgrzej lekko, jeśli będzie trzeba).
Kremówkę ubij, jogurt zamieszaj, by go zmiękczyć. Żelatynę namocz w 1½ łyżki wody, podgrzewaj po kilka sekund w mikrofalowce, dopóki się nie rozpuści. Jogurt wymieszaj delikatnie z ubitą kremówką i miodem, dodaj najpierw 1-2 łyżki kremu do rozpuszczonej żelatyny, następnie wlej ją stopniowo do reszty kremu, dokładnie mieszając. Gdyby krem zaczął tężeć, wstaw go do miski z ciepłą wodą.
Połowę płynnej jeszcze galaretki czereśniowej rozlej po równo do czterech szklanek (2 łyżki na szklankę). Wstaw do zamrażalnika na około 10 minut, aż lekko stężeje. Połowę kremu jogurtowego wyłóż na galaretkę, wstaw do zamrażalnika, a gdy stężeje, wylej na niego drugą warstwę galaretki, a na nią znowu krem. Odstaw do lodówki.
Deser podawaj udekorowany sałatką czereśniową.
Słodka sałatka czereśniowa
- 15-20 jędrnych czereśni
- 2 łyżeczki cukru pudru
- 1 łyżka kirschu
- opcjonalnie: 1 łyżka orzeszków piniowych, uprażonych
Czereśnie wydryluj i pokrój na ćwiartki. Wymieszaj z cukrem pudrem oraz kirschem i odstaw do zamacerowania. Przed podaniem możesz posypać orzeszkami piniowymi lub płatkami migdałów.
Wyglada rewelacyjnie, pewnie też swietnie smakuje!
O tak podwójna porcja – zdecydowanie! Pycha!
Prawde mowiac ja czeresnie jadam tylko „na surowo” ale na takie deser na pewno bym sie skusila 🙂 Wyglada oblednie! 😉
Czereśnie na surowo, bezapelacyjnie, są najleps. Ale człowiek musi raz na jakiś czas czegoś nowego spróbować 😉
O matko, co za wspaniały deser widzę na cudownych zdjęciach!!!
pyszności:) wygląda rewelacyjnie, chętnie bym taki zjadła:) na czereśnie na moim drzewku niestety muszę jeszcze poczekać 🙂
Od zawsze podobały mi się takie warstwowe desery na zimno, pięknie wygląda!
Angie, prawda? Technicznie nic trudnego, a efekt jaki fajny 🙂
Świetnie wygląda z tymi warstwami 😀
Dziękuję 🙂