Paj limonkowy z bezą (lime meringue pie)

Tak spektakularnie wyglądającego ciasta, jak paj limonkowy, jeszcze nie robiłam! Niby proste, choć nieco czasochłonne, ale gdy się patrzy się na nie w w pełnej krasie nie można się nie zachwycić. Nic dziwnego, że paj limonkowy, czy cytrynowy jest w Ameryce tak popularny. Ciasto spodobało mi się do tego stopnia, że kupiłam specjalną formę. Bo pierwszy placek upiekłam w żaroodpornym naczyniu, nie będąc pewna, czy warto inwestować w nowy nabytek. W dodatku nigdy wcześniej nie wyszła mi też tak piękna i sztywna beza. Trzymała się dumnie nawet parę dni później, na resztach, w lodówce. Jak sobie przypomnę moje pierwsze próby zapieczenia bezy na pleśniaku… Śmiechu warte to było, bo nawet jeśli dodawałam mąki kartoflanej, która rzekomo miała usztywniać pianę z białek, i tak mi wszystko kompletnie opadało. Do tej bezy dodałam kamienia winnego, pianę ubiłam na ciepło i zadziałało!

Poprzedni przepis w amerykańkim cyklu: macaroni and cheese.
Wszystkie przepisy kuchni amerykańskiej znajdziesz >tutaj<.

Lekcję pieczenia amerykańskich placków znalazłam tutaj (klik). Polecam!

Lime meringue piie - paj limonkowy z bezą

 

Paj limonkowy z bezą
Lime Meringue Pie

na okrągłą formę 20-22 cm

ciasto:

  • 170 g (1¼ szklanki  mąki)
  • 2 łyżeczki cukru pudru
  • ¼ łyżeczki soli
  • ¼ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 140 g masła, zimnego, pokrojonego w kostkę
  • 2-4 łyżki zimnej wody
  • masło do smarowania
  • dodatkowo: folia spożywcza, folia aluminiowa, kulki do pieczenia

Mąkę, cukier puder, sól i proszek do pieczenia wymieszaj, wsyp do woreczka, zamknij szczelnie i włóż na pół godziny do zamrażarki. Po schłodzeniu wsyp do malaksera, dodaj połowę masła i zmiksuj krótko, 3-4 sekundy, używając trybu pulsacyjnego. Dodaj resztę masła, miksuj dalej, aż składniki z grubsza się połączą, ale dalej będą widoczne małe kawałeczki masła. Wysyp ciasto do miski i dodawaj do niego zimną wodę, po łyżce, za każdym razem mieszając ciasto widelcem. Dodaj tyle wody, by składniki zaczęły się łączyć. Zagnieć szybko, uformuj dysk i zawiń w folię spożywczą. Włóż do lodówki na godzinę.

Okrągłą formę wysmaruj obficie masłem.

Schłodzone ciasto rozwałkuj cienko (3-4 mm) w okrąg około 32 cm. W czasie wałkowanie podsypuj lekko mąką, żeby ciasto się nie kleiło. Ciasto nawiń na wałek i przy jego pomocy przełóz do formy. Delikatnie dociśnij dłońmi, ale nie rozciągaj. Obetnij brzegi zostawiając około 2 cm zapas. Brzegi ciasta podwiń i uformuj palcami w ozdobną falbankę. Wstaw do lodówki na 30 minut.

Nagrzej piekarnik do 220ºC.

Ciasto ponakłuwaj widelcem (nie przekłuwaj na wylot), przykryj folią aluminiową posmarowaną masłem (stroną z masłem do dołu). Na folię wysyp kulki do piecznia (ew. ryż lub fasolę). Piecz około 15 minut, aż brzegi zaczną się złocić. Następnie zdejmij folię z kulkami/ryżem i dopiecz ciasto w temperaturze 190ºC kolejne 15-20 minut, aż będzie złociste i kruche. Odstaw do wystudzenia.

nadzienie:

  • 150 g cukru (¾ szklanki) cukru
  • 40 g (5 łyżek) skrobii kukurydzianej
  • ⅛ łyżeczki soli
  • 1¼ szklanki zimnej wody
  • 30 g (2 łyżki) masła, w małych kawałkach
  • 4 żółtka, roztrzepane
  • 65 ml soku z limonki, przecedzonego
  • 5 łyżeczek skórki z limonki, drobno startej
  • 3 łyżki herbatników, drobno pokruszonych

Cukier wymieszaj ze skrobią kukurydzianą i solą, rozprowadź w ¼ szklanki zimnej wody, następnie wymieszaj z resztą wody i zagotuj w garnku z grubym dnem. Gotuj, na małym ogniu, cały czas mieszając, aż masa zgęstnieje i będzie wyglądac jak kisiel, 4-6 minut (lub do momentu, aż nie będzie czuć surowej skrobii). Zdejmij z ognia.

Roztrzepane żółtka wymieszaj w miseczce z ½ szklanki „kisielu”, następnie połącz z resztą masy w garnku. Postaw ponownie na małym ogniu i gotuj 4-6 minut, mieszając. Zdejmij z ognia, dodaj kawałki masła, sok oraz skórkę z limonki i wymieszaj wszystko na gładki krem.

Odpieczony wcześniej kruchy spód wysyp pokruszonymi ciasteczkami i wlej do niego krem limonkowy. Wygładź wierzch i odstaw do wystudzenia.

beza:

  • 4 białka
  • 135 g (½ szklanki + 2 łyżki) drobnego cukru
  • ½ łyżeczki winnego kamienia (cream of tartar)

Białka i cukier umieść w metalowej misce. W garnku zagotuj niewielką ilość wody i postaw na nim miskę z białkami. Miska nie może dotykać wody. Ogień zmniejsz do minimum. Ubijaj  białka delikatnie, dodając stopniowo cukier. Białka mają się ogrzać, a cukier rozpuścić. Gdy białka będą ciepłe (ok. 45ºC), i nie będzie w nich już czuć cukru, zdejmij miskę z ognia. Do białek dodaj kamień winny i ubij je energicznie, najlepiej mikserem, na sztywną pianę.

Ubitą pianę wyłóż na kruchy spód wypełniony kremem limonkowym. Uwaga: krem i piana powinny być w temperaturze pokojowej, żeby się dobrze „skleiły”. Pianę nakładaj zaczynając od brzegów ciasta i dociskaj ją łyżką, by nie zostawiać pustych miejsc. Na koniec zrób łyżką dekoracyjne zawijasy i zapiecz w piekarniku (jeśli masz wystarczająco duży) lub przy pomocy ręcznego palnika.

Odstaw na godzinę przed podaniem. Paj limonkowy najlepiej prezentuje się i smakuje przez pierwsze 24 godziny. Resztki trzymaj w lodówce, do trzech dni.

Paj limonkowy z bezą

 

12 komentarzy

Zostaw komentarz

© 2018 Magazyn Kuchenny