Gołąbki z kaszą jęczmienną w sosie pieczarkowym

Tęskniliście za młodą kapustą? Ja tęskniłam za nią tak, że teraz, gdy jest już w sprzedaży, chcę jej używać nawet do zawijania gołąbków. Do delikatnej, młodej kapusty pasuje mi równie delikatne nadzienie z kaszy. Takie właśnie zrobiliśmy. Gołąbki z kaszą jęczmienną i ciecierzycą, zawinięte zostały w sparzone liście młodej kapusty i ugotowane w lekkim sosie pieczarkowym, bez zagęszczania mąką, bez zabielania. Mimo to sos jest esencjonalny, bo dosmaczają go dobrze przyprawione gołąbki. Jeśli sos worcestershire, użyty do doprawienia kaszy, zamienicie na sos sojowy, gołąbki będą w pełni wegatariańskie, a nawet wegańskie. Kaszę można ugotować i doprawić dzień wcześniej. Gotujemy ją z suszonymi grzybami i przyprawami, metodą absorpcyjną, do wchłonięcia całej wody. Gdy przestygnie, mieszamy z przesmażoną cebulą, ciecierzycą i ziołami.

Zapraszam na lekkie, bezmięsne danie, idealne na wiosenny lub letni obiad.

Gołąbki z kaszą jęczmienną i ciecierzycą w lekkim sosie pieczarkowym

Gołąbki z kaszą jęczmienną i ciecierzycą
z młodą kapustą i lekkim sosem pieczarkowym

10 gołąbków (2-3 porcje)

  • 1 szklanka kaszy jęczmiennej (grubej) + woda do moczenia + 3 szklanki wody do gotowania kaszy
  • 2 łyżki  oleju + 1 łyżka
  • 1 średnia cebula, pokrojona w bardzo drobną kostkę
  • sól i pieprz, do smaku
  • przyprawy:  2-3 plasterki grzybów suszonych, liść laurowy + 2 ziela angielskie
  • mała główka młodej kapusty
  • 1 mały ząbek czosnku, bardzo drobno posiekany
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1 łyżka posiekanego koperku
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżeczka sosu worcestershire lub sojowego
  • ½ szklanki ciecierzycy (gotowanej lub z puszki)
  • 250 g pieczarek
  • 2 szklanki wody lub bulionu warzywnego
  • do podania: natka pietruszki, koperek, olej rzepakowy tłoczony na zimno (opcja)

Kaszę przepłucz, zalej wody i odstaw na 20 minut do namoczenia. Odcedź.

W garnku o grubym dnie rozgrzej 2 łyżki oleju i zezłoć na nim cebulę. Dopraw solą i pieprzem. Dodaj odcedzoną kaszę i przesmaż, mieszając, 1-2 minuty. Zalej 3 szklankami wody, dodaj 2-3 drobno pokruszone plasterki grzybów suszonych, liść laurowy i ziele angielskie. Doprowadź do wrzenia i gotuj, na średnim ogniu, bez przykrycia, aż kasza wchłonie całą wodę. Wyłącz ogień, przykryj garnek i odstaw do wystygnięcia. Wyjmij liść laurowy i ziele angielskie, gdy kasza przestygnie. Kaszę możesz ugotować dzień wcześniej.

Zagotuj wodę w garnku na tyle dużym, by zmieściła się w nim główka kapusty. Zanurz kapustę we wrzątku, krótko, na ok. 10 sekund i zdejmij miękkie, wierzchnie liście. Powtarzaj, aż będziesz mieć 10 liści. Z liści pościnaj grube nerwy.

Zimną kaszę wymieszaj z czosnkiem, majerankiem, koperkiem oraz natką pietruszki. Dopraw sosem worcestershire lub sojowym, sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Wymieszaj z ciecierzycą. Nakłądaj po 3-4 łyżki nadzienia na liść kapusty i zawijaj ciasno w roladki.

Pieczarki oczyść i pokrój w plasterki. W garnku o średnicy ok. 24 cm  rozgrzej na dużym ogniu łyżkę oleju i usmaż pieczarki na złoto. Lekko posól, zalej 2 szklankami wody lub bulionu warzywnego, zagotuj. W sosie ułóż ciasno gołąbki, przykryj i duś, na małym ogniu, około 20 minut.

Gołąbki z kaszą możesz przed podaniem posypać świeżymi ziołami i polać odrobiną oleju rzepakowego tłoczonego na zimno.

Zdejmij i wyrzuć wierzchnie liście kapusty, jeśli są brzydkie. Możesz też nimi przykryć gołąbki w trakcie duszenia. Najmniejsze liście kapusty, ze środka, użyj do innych potraw (np. zasmażanej kapusty z pomidorami, czy kapusty z imbirem i chili).

Gołąbki z kaszą jęczmienną można odgrzewać.

12 komentarzy

  • rabarbarowo napisał(a):

    Tradycyjne gołąbki z mięsem są często dla mnie za ciężkie, te prezentują się znakomicie. Nie próbowałam nigdy gołąbków z kaszą, ale słyszałam, że są znakomite 🙂

  • h_anka napisał(a):

    Beatko,nie wiem, jak możesz być tak bezduszna – toż to trzeba nie mieć serca, by publikować takie smakowite przepisy w porze obiadowej, żeby głodnemu człowiekowi pojawiały się, gdy przegląda FB w pracy (a jak człowiek w pracy to nijak nie ma szansy na zrobienie gołąbków, a w moim przypadku to już w ogole – sernik owszem upiekę na 1000 sposobów, ale w kuchni tradycyjnej gołąbkowo-pierogowej idt. to specjalistką jest mama i nie śmiem jej robić konkurencji ;-), na domiar złego mama jest 200km stąd 🙁 ). Doprawdy jakby na fejsie były dislike’i to bym klikała twoje przepisy z żalu że nie moge ich spróbować tu i teraz,za to musze się pilnować by nie wgryżć się w monitor 😛 Z braku laku lajkuje te twoje wpisy, a mamie podsyłam do wpisana na liste do zrobienia, jak przyjade… 😉 przepis mi sie podoba, uwielbiam gołąbki, kaszę i sos pieczarkowy jako dodatek. Zastanawiam się, czy by farszu nie zrobić tez z dodatkiem grzybów zamiast ciecierzycy, może boczniaki?

    Cały dzień mi te twoje gołąbki chodziły po głowie, jak przyszłam do domu to pierwsze co wyciągnęłam z zamrażarki mamine gołąbki,które kilka dni temu przywiozła, a ja zamroziłam kilka „na czarną godzinę”.Może to nie to samo co Twoje, zrobione na świeżo, ale za to też z kaszą i do tego moooocno popieprzone, jak lubię 🙂

    Pozdrawiam, a Twoj przepis wypróbujemy wkrótce, niedługo wybieram się do domu 🙂

    • Beata Beata napisał(a):

      Ej tam, taka mama gołąbkowo-pierogowa to skarb przecież, nawet jeśli jest oddalona o 200 km, to jak widać zamrażarkę uzupełnia od czasu do czasu 🙂 Gołąbków jeszcze nie mroziłam, ale muszę spróbować, pierogom natomiast nic a nic to nie szkodzi. Gołąbki myślę, że spokojnie można zrobić z boczniakami, czy innymi grzybami, bo będą bardziej „mięsiste”, a dalej lekkie. Nasze też były mocno popieprzone. Kiedyś nie lubiłam świeżego pieprzu, teraz bardzo chętnie go używam i to wcale nie mało 🙂

      O której wrzucać posty na FB? Bo przyznaję, że robię to z wygody rano, zaraz po publikacji przepisu, żeby potem nie zapomnieć. Ale jestem otwarta na propozycje 🙂

      Pozdrawiam serdecznie! B.

      • h_anka napisał(a):

        moze wieczor? Bede miec smakowite sny jak sie twoich smakowitych przepisow naogladam przed zasnieciem golabki (takie tradycyjne) mroza sie znakomicie a ostatnio mama zamrozila tez same odgotowane liscie (zachowujac ksztalt i nie z mlodej kapusty-te wiadomo sa zbyt delikatne) co okazalo sie udanym eksperymentem- pozniej jak naszla nas ochota na golabki to najgorsza robota (oddzielanie lisci) byla zrobiona, same liscie szybko sie rozmrozily i chwila moment golabki byly zrobione mam jeszcze pytanko: Masz moze pomysl na jakies fajne danie z pietruszka (korzen) w roli glownej? Pokochalam ostatnio to warzywo i stale robie zupe krem z pietruszki i gruszki, dominuje tez w moich warzywnych kaszottach (ostatnio z kasza orkiszowa-pyyycha) ale poszukuje kolejnych pietruszkowych inspiracji

        • Beata Beata napisał(a):

          Ja niedawno czytałam o mrożeniu kapusty na gołabki, żeby zmiękczyć iście. Jeśszcze tego sposobu nie wypróbwałam, ale mam zamiar, bo wydaje się być bardzo wygodny, o ile jest miejsce w zamrażarce 🙂 Z pietruszką podrzuciłaś fajny temat, bo nie jest to warzywo, którego bym używała, jako głównego składnika), ale czemu nie – pokombinujemy! Na pewno pieczone frytki, może jakiś dip, z kaszami lubią się bardzo.

          No to spróbuję pamiętać o wieczorze 🙂

  • Sosna napisał(a):

    Jakie cudowne! <3

  • summa napisał(a):

    Robiłam kiedyś z nadzieniem ryżowo-pieczarkowym, też były doskonałe. Z kaszą wypróbuję!

Zostaw komentarz