Z przyjemnością stwierdzam, że są jeszcze u nas w sklepach czereśnie! Pewnie ostatnie, bo w zeszłym roku o tej porze już ich nie było, a skoro są, będę z nich korzystać, dopóki to będzie możliwe. Oczywiście, że nie ma lepszego sposobu na czereśnie, niż jedzenie ich na surowo, najlepiej przy czytaniu dobrej książki, plując przy tym pestkami. Ale tuż już na miejscu drugim plasuje się u mnie, w tym roku, zapiekanie ich na sposób francuski, czyli clafoutis. Po raz pierwszy postanowiłam też sprawdzić, czy clafoutis faktycznie lepsze jest, jeśli zrobi sie je z niewydrylowanych owoców. I wiecie co? Clafoutis jest takie samo, ale czereśnie… czereśnie są zdecydownie lepsze! Już trudno, w takim razie będę pluła pestkami i przy jedzeniu ciast.

clafoutis-z-czeresniami

Clafoutis z czereśniami

2-4 porcje

  • 250 g czereśni (lub wiśni)
  • 2 jajka
  • 2 łyżki drobnego cukru (3 łyżki, jeśli używasz wiśni)
  • szczypta soli
  • ½ szklanki mleka
  • ¼ łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 2 łyżki mąki (plus trochę do posypania)
  • 1 łyżka masła
  • cukier puder do posypania

Owoce umyj i, jeśli chcesz, wydryluj, ale smaczniejsze będą pieczone z pestkami.

Nastaw piekarnik na 180ºC.

Jajka, cukier, sól, mleko i ekstrakt waniliowy połącz przy pomocy miksera. Do masy dodaj przesianą mąkę i wymieszaj.

Szerokie i płytkie żaroodporne naczynie, o pojemności przynajmniej ¾ litra, nasmaruj obficie masłem i posyp lekko mąką. Do naczynia wsyp owoce i zalej je ciastem.

Wstaw do nagrzanego piekarnika, na środkową półkę i piecz przez 30-40 minut, aż wierzch zrumieni, a środek będzie ścięty (sprawdź patyczkiem). Po lekkim przestudzeniu posyp cukrem pudrem.

Clafoutis jest dobre i na gorąco, i na zimno. Można je również zrobić z wiśniami.

czeresnie

18 komentarzy

Zostaw komentarz