Rajskie Jabłka Dom Gościnny na Dolnym Śląsku

Już od dawna mnie korciło, by do mojego ukochanego chlebka bananowego dodać czekoladę. Bo i tak zawsze je czymś smaruję – masłem, dżemem, albo właśnie kremem czekoladowym. Czemu by więc sprawy nie uprościć? Problem w tym, że od bardzo dawna nie upiekłam żadnego ciasta bananowego, bo nie mogłam się doczekać bardzo dojrzałych bananów. Zawsze znikały jeszcze w stanie nieskalanej żółtości. Pewnego pięknego dnia postanowiłam więc kilka z nich odpowiednio oznaczyć i odstawić gdzieś, gdzie nie będą mnie stale kusić (padło na osłonięty parapet). Dodatkowo robiłam im codziennie zdjęcia – efekty możecie zobaczyć na końcu postu. Banany doczekały dnia ósmego i były już pięknie czarne, choć na upartego mogłyby poleżeć jeszcze dzień lub dwa. Ale chlebek bananowy z czekoladą wyszedł mocno bananowy i odpowiednio czekoladowy.

Po raz pierwszy dodałam do chlebka bananowego pół na pół mąkę pszenną i żytnią. Mieszanka spisała się znakomicie, polecam.

ciasto-bananowe-z-czekolada

Chlebek bananowy z czekoladą
z dodatkiem mąki żytniej

na dużą formę  keksową 26×11 cm

  • 2 jajka
  • 200 g (1 szklanka) jasnego brązowego cukru
  • ½ szklanki oleju
  • ½ łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • ¼ łyżeczki soli
  • 150 g (1 szklanka) mąki pszennej
  • 150 g (1 szklanka) mąki żytniej typ 1150
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 400 g (2 szklanki) zmiksowanych bananów, bardzo dojrzałych*
  • opcjonalnie: ok. ¼ szklanki mleka
  • 1 szklanka ciemnej czekolady, posiekanej

Formę wysmaruj masłem i wyłóż papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzej do 160ºC.

Jajka zmiksuj z cukrem, olejem, ekstraktem waniliowym i solą. Gdy powstanie gładka masa, dodawaj do niej stopniowo obie mąki przesiane z proszkiem do pieczenia, sodą i cynamonem, na przemian z pulpą bananową. Miksuj do połączenia składników. Ciasto możesz też wymieszać solidną drewnianą łyżką, jeśli nie masz miksera o dużej mocy. Gdyby było zbyt gęste (powinno się dać bez trudu przelać do formy), dodaj do niego trochę mleka. Na koniec wymieszaj z czekoladą i wlej do formy.

Piecz ok. 1½ godziny, do suchego patyczka. Ciasto można teź upiec w dwóch średnich foremkach, odpowiednio krócej,  45-50 minut. Po upieczeniu zostaw w formie na 15 minut.

banany-na-ciasto

Im ciemniejsze, bardziej dojrzałe, albo wręcz przejrzałe będą banany, tym smaczniejszy, słodszy i bardziej „mokry” będzie zrobiony z nich chlebek bananowy. Najlepiej zostawić je w spokoju, aż ich skórka zrobi się prawie czarna. Jeśli macie bardzo dojrzałe banany a nie planujecie zużyć ich natychmiast, możecie je zamrozić. Po rozmrożeniu ciągle nadają cię do ciasta.

Mrozić można też upieczone ciasto. Po przestudzeniu kroję je na plastry, przekładam każdy kawałkiem pergaminu, wkładam do zamykanego woreczka z grubej folii i mrożę. Kiedy mam ochotę, wyciągam pojedyncze kawałki, rozmrażam w mikrofalówce i mam ciasto, jak prosto z piekarnika.

8 komentarzy

  • Angie pisze:

    Ten chlebek wygląda mega apetycznie, coś czuję, że na jednym kawałku nie skończyłoby się: D

    • Beata Beata pisze:

      Angie, ja to nie mogłam się doczekać końca „sesji fotograficznej” i podjadałam w trakcie 😉 Tak to ciacho pachniało!

  • Kamila pisze:

    Mniam, pyszności! Uwielbiam bananowe chlebki, często kupuję bardzo dojrzałe owoce, których nikt już nie chce, za przysłowiowe grosze, pakuję w woreczek i do zamrażalnika 🙂 Pozdrawiam

    • Beata Beata pisze:

      Mnie się właśnie od dawna nie udaje trafić w sklepie na takie dojrzałe, coś za bardzo dbają o” jakość”. Musiałam zacząć „projekt – ciasto bananowe” 🙂

  • majka pisze:

    Ha ha, dobre! Ten napis na bananach mnie rozbroil 🙂 U mnie tez banany znikaja w ekspresowym tempie za sprawa moich chlopakow (ja sama jakos za nimi nie przepadam, zdecydowanie wole takie ciasto bananowe wlasnie). A chlebek wyglada pysznie. I narobilas mi ochoty na bananowe ciasto…i teraz nie bede mogla przezyc bez kawalka takiego ciacha… Bedziesz mnie miala na sumieniu (ale sie rozpisalam:)

  • Marcelina pisze:

    Napis na bananach – rozbrajający!
    Chlebek taki z zniknął by u mnie w mig 🙂

    • Beata Beata pisze:

      To był jedyny sposób 🙂 A chlebka tym razem upiekłam tyle, żeby starczyło na najedzenie się świeżego i zamrożenie na zapas.

Leave a Reply

© 2018 Magazyn Kuchenny